niedziela, 9 lutego 2014

nastoletnie związki

Witajcie :) W związku z tym, że niedługo zbliżają się walentyki postanawiam Wam dzisiaj napisać coś o nastoletniej miłości. (oraz upiekłam serduszkowe babeczki) :) Każdy z nas chciałby zaznać tego uczucia. Przecież to piękne poprzytulać oraz wyżalać się osobie, do której uczucie jest tak silne. Miło jest pocałować osobę, która jest dla nas całym światem i moglibyśmy dla niej zrobić wszystko :) Miłość jest cudowna, lecz aby ją zrozumieć należy być dojrzałym. Zakochać się wcale nie jest tak trudno. Lecz miłość bywa często mylona ze znanym nam dobrze - zauroczeniem, które opiera się tylko na uroku zewnętrznym. Zauroczenie, którym pałamy do poznanej nam osoby, bywa powodem zakończenia wielu związków, gdyż para, która chodzi ze sobą nie zna się za dobrze, a tylko podobają się sobie. Warunkiem prawdziwego związku jest między innymi poznanie drugiej osoby i zaufanie jej w możliwie najwyższym stopniu. Para powinna akceptować swoje zalety, ale również i wady, które występują u każdego.

Z racji tego, że Yuki miała przyjęcie urodzinowe upiekłam jej słodkie "conieco" :)
Oto moje walentynkowe babeczki (jeszcze nieozdobione) :)



Czy miłość w wieku nastoletnim jest możliwa?
     Mam podzielne zdanie na ten temat. Może najpierw przedstawię argumenty przemawiające na "nie". Prawdziwa miłość w wieku nastoletnim zdarza się baardzo rzadko. Wielu moich znajomych jest obecnie w związku, lecz to nie jest nic poważnego. Ich związki polegają m.in na statusie na fejsie, na publicznym całowaniu / obściskiwaniu lub twierdzą "bo tak jest fajnie". Znam tez przypadek, że para będąca ze sobą uczęszczają do jednej klasy, a idąc korytarzem nawet na siebie nie spojrzą. Według mnie ludność w gimnazjum zwraca wielką uwagę na wygląd zewnętrzny. I co z tego wynika? Chłopak myśli o dziewczynie " Ale z niej dupa. Mmmm jakie ma cycki". Dziewczyna myśli sobie "Jejku, ale z niego ciacho. Jak z nim będę koleżanki mi będą zazdrościć". No to powiedzmy oboje myślą sobie "A no to zaryzykuję. Może się uda" . No okej. Chłopak poprosił dziewczynę o chodzenie. Są razem. Ale nagle zaczyna się coś zawalać. Okazuje się, że dziewczyna ma podły charakter typowej nastolatki, a chłopak okazał się zwykłą świnią, która nie potrafi zadbać o dobrą atmosferę w związku. Jaki z tego wniosek? Po co budować związki na typowych zauroczeniach, jeśli nie znamy dobrze drugiej osoby?
     Były argumenty przemawiające na "nie", to teraz pora na argumenty przemawiające na "tak" :) Znam przypadek, w którym chłopak z dziewczyną stopniowo wszystko budowali. Zaczęło się od niewinnej znajomości. Delikatnych uśmiechach, pierwszych pogawędkach, niepewnych przytulań na pożegnanie. Znali się już bardzo dobrze, więc chłopak podjął krok. Poprosił dziewczynę o bycie z nią razem. Z mojego punktu widzenia są oni świetną parą. Codziennie na przerwach się spotykają, gadają, śmieją się oraz płaczą. Zawsze są razem. Są już ponad rok. Widzę, że są szczęśliwi i ten związek długo potrwa. Mogę śmiało nazwać to miłością.
    Ja jeszcze nie miałam tej przyjemności być w związku, ale jestem bardzo ciekawa jak to jest mieć obok siebie tak blisko osobę, do której się czuje tak silne uczucie.


 







A jak to jest u Was? Spotkała Was nastoletnia miłość? Jak długo trwała? :)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


   U mnie wszystko w porządku. Miałam zamiar się uczyć i czytac książki, ale niestety moje postanowienie nie wypaliło. xD Mama chyba traci wiarę we mnie :c Ale myślę, że w przyszłym semestrze się poprawię i wszystko ułoży się dobrze i mamusia będzie ze mnie dumna :) Niestety ferii pozostało już tylko tydzień, ale zamierzam z nich korzystać ile wlezie :)  Co Wy obecnie robicie? Jesteście już po feriach? A może oczekujecie? :)

                 


 Następną notkę zrobię o przyjaźni. Moglibyście pozadawać mi jakieś ciekawe pytania tego dotyczące? :)

49 komentarzy:

  1. ja z moją nastoletnią Miłością jestem juz od 10 lat i nadla jesteśmy tak szczęśliwi jak na początku znajmości :) pozdrawiam i zapraszam do siebie http://greyeyesandgreatshoes.blogspot.com/ może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz racje milosc czesto mylona jest z zauroczeniem. Mysle jednak ze nastoletnie zwiazki moga trwac bardzo dlugo a nie ze tylko 1miesiac i dowidzenia. :)

    karolablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Post bardzo fajnie napisany i super zdjęcia, aczkolwiek nie jest to mój ulubiony temat:D

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/02/team.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie napisane ;) No niestety większość "związków" tak właśnie wygląda. Nagle przed walentynkami(a co będzie po nich) wszyscy ustawiają sobie status "w związku". Zakładają wspólne aski (żałosne) itp. Ale cóż... niech robią co chcą :)
    http://kochaj-szanuj-snij.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, że to często jest mylone z zauroczeniem ale nie wiem czy mogą trwać długo :)

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłość to chyba nie, raczej zauroczenie :)
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak zauroczenie często bywa mylne . Ja wolę się nie zakochiwać bo zawsze kończy się tak samo :)
    obserwuję :)
    http://sweetyoungsecret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. babeczki omom ;)
    również nie byłam jeszcze w związku ale mam nadzieje że uczucie miłości za niedługo się pojawi *-*

    zapraszam Magda ♥
    http://littlee-thiinggss.blogspot.com
    Jeśli zechcesz to zaobserwuj a ja się odwdzięczę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Daj mi te babeczki ;D

    http://veronelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację z tym zauroczeniem , wiem coś o tym . Niestety przekonałam się o tym na sobie ;/

    pozdrawiam

    truelifetrueworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo często miłość myli się z zauroczeniem niestety. A jest znaczna różnica. Żeby powiedzieć "kocham cię" trzeba poczuć "to coś", a nie tylko zauroczenie. juliettexoxo.blogspot.com ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do przyjaźni to pytanie, " Czy sądzisz że przyjaciół dobiera się po stopniu ich popularności? :D

    Zapraszam,
    http://abnormally-happily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uważam, że w mojej szkole, a szczególnie w klasie taka miłość jest... niemożliwa. Może dlatego, że większość z nas jest jeszcze zbyt niedojrzała.
    Skom? http://madame-carmelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. super wpis bardzo mądrze napisałaś to , zgadzam się z tobą że zauroczenie często bywa mylne
    ZAPRASZAM DO MNIE
    http://cukkii-cukkiii.blogspot.com/
    OBSERWUJE I CZEKAM NA REWANŻ

    OdpowiedzUsuń
  15. W nastoletnim wieku niestety miłość jest bardzo często mylona z zauroczeniem. Ale ostatnio jedna z nauczycielek w naszej szkole opowiadała nam historię, że przyjaciółka jej córki jest jest na studiach, a ze swoim chłopakiem jest od 5 klasy podstawówki i są bardzo szczęśliwi :) Mimo wszystko dla mnie to wyjątek, bo zazwyczaj młodzieńcze miłości są nietrwałe.

    Obserwuję ;)
    Pozdrawiam cieplutko.
    ••○♥ BIIRDY-BLOG.BLOGSPOT.COM ♥○••

    OdpowiedzUsuń
  16. Buty kupiłam w chińczyku tzn Chińskim markecie :)
    Ja nigdy nie byyłam tak naprawdę zakochana, ani w związku :(

    http://wobiektywieaparatuxxx.blogspot.com
    OBS=OBS

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do siebie ;)
    http://mal-go.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. + dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z Tobą. Miłość w tak młodym wieku jest możliwa, jednak często zostaje ona mylona z zauroczeniem :)
    imagine-yuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Co do miłości, to ona nigdy nie wybiera ani nie jest przypadkowa moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajnie i szczerze napisany post :) :*
    l0ve-fever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. wiesz ja znam takie osoby co były ze sobą 2 dni hahaha
    boszz

    OdpowiedzUsuń
  23. mniam:)bezimienny-szymon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz rację! i... poczęstuj babeczkami :D
    http://kromol.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy post ;) I fajny blog
    Zapraszam do mnie może akurat Ci się spodoba u mnie ( zachęcam do zaobserwowania )
    key-tina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post! Piszesz tak mądrze..Co racja to racja!
    A babeczki już teraz wyglądają smakowicie! :-*
    Jak zwykle fenomenalny post! Jesteś mistrzynią! :*
    No i jak tu nie chcieć wracać po więcej? :-)

    U mnie 47 DIY pomysłów na walentynki – może znajdziesz tam coś dla siebie?


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique

    OdpowiedzUsuń
  27. myślę ,że instnieją ale nie na dłuższą matę :)

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny blog i miło się czyta :) zapraszam do siebie http://elie1999.blogspot.com/ obserwacja za obserwacje??

    OdpowiedzUsuń
  29. myślę, że taka miłość istnieje, ale tak jak ty pisałaś jest oparta na prawdziwym uczuciu, a nie kaprysach gimnazjalistów :) taka prawdziwa miłość może przetrwać wieki ♥
    http://notrevieesecret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Super pomysł na te babeczki ;D + Ładne zdjęcia i cudowna koszula *___________* Mogę wiedzieć gdzie kupiona? xD

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne zdjęcia :)
    Ja swoją nastoletnią miłość przeżyłam, sam związek nie trwał długo ale zapomnieć było bardzo ciężko.

    http://youcallmereckless.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetnie piszesz. Podobają mi się takie blogi jak twój, bo piszesz ciekawie i nie zanudzasz. Jak dla mnie - wszytko idealnie. Oby tak dalej. :))
    Może obserwujemy? (jeśli chcesz to zacznij ja na pewno się odwdzięczę)
    paula-paulka.blogspot.com
    Ps. u mnie jest też organizowany konkurs na design (wygląd bloga)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z moją nastoletnią miłością jestem już pięć lat, a moja mama wyszła za mąż za swoją nastoletnią miłość :)
    Jestem zdania, że taka miłość oczywiście może istnieć o ile partnerzy są dojrzali i nie bawią się uczuciami :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Masz przyjaciolke / przyjaciela

    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo interesujący post :D obserwuję

    my-cheerful-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawy post. Niestety zazwyczaj tak jest, ze to są zauroczenia ;)
    zapraszam: patunia-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. hm.. nie mam chłopaka - na razie nie szukam

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak poznałam swojego Narzeczonego, byłam nastolatką ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeszcze nie doświadczyłam nastoletniej miłości, mimo, że pewien chłopak chciał być ze mną, to ja nie chciałam jego, poza tym on był z dziewczynami tylko dla "szpanu", więc to też był jeden z powodów dlaczego odmówiłam. Znam taki przypadek nastoletniej miłości, mój brat w gimnazjum poznał swoją narzeczoną i mimo wielu sprzeczek nadal są razem i to na prawdę była i jest miłość. Zdarzają się dobre związki, ale większość, tak jak napisałaś, opiera się na zauroczeniu. Co do samych walentynek to według mnie zbędne święto, miłość należy okazywać sobie codziennie, a nie tylko w ten jeden dzień. Babeczki wyglądają bardzo smacznie :) Mi też został tylko tydzień ferii :c

    Zapraszam do siebie. Może wzajemna obserwacja? :)
    www.driana-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie takie cos nie spotkało.... dla mnie to jeszcze za wczesnie, haha..

    martyna-k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Znalam cala mase par, ktore tak ''spedzaly kazda przerwe ze soba'' itp. itd., w koncu kazda z tych par zerwala. Czesto takie przebywanie ze soba namolne zle wplywa na zwiazki :P Kocham walentynki! Najlepsze sa te ogromne lizaki, ktore sprzedaja w sklepach w tym czasie ;)

    www.alexthere.blogspot.com - prosto z Nowego Jorku!

    OdpowiedzUsuń
  42. miłość to za dużo powiedziane, ale zauroczenie to wiele razy ;p
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Miłość... temat rzeka :)
    Babeczki bardzo ładnie wyglądają, a zapewne są jeszcze smaczniejsze.
    Obserwuję i czekam na kolejne wpisy :)
    Pozdrawiam :)
    www.patrycjaguzek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. jakie śliczne babeczki, pewnie pyszne!:)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak spotkała mnie taka miłość, przerodziła się ona z przyjaźni damsko-męskiej, niestety nie wypaliła. Do dzisiaj zostaliśmy przyjaciółmi, nawet najlepszymi, ale wiadomo nie jest tak jak kiedyś, spędzamy ze sobą każdą możliwą chwilkę, ale jako przyjaciele. Może nawet dobrze wyszło, może nie byliśmy gotowi na taki krok.

    http://powodzeniaveronica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Pyszne babeczki. Fajnie wyglądasz na tych fotkach. Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♥ weryfikacja obrazkowa - wyłączona !
♥ komentować może każdy - nawet osoba anonimowa :)
♥ serdecznie dziękuję za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszego blogowania - postaram się odwdzięczyć tym samym
♥ jeśli podoba Ci się blog - zaobserwuj :)
♥ zostaw link do swojego bloga - na pewno odwiedzę :)